"Szliśmy bez słowa tym smutnym, krzywym zaułkiem, ja po jednej jego stronie, ona po drugiej. I proszę sobie wyobrazić, że prócz nas nie było w zaułku żywej duszy. Męczyłem się, ponieważ wydało mi się, że muszę z nią pomówić, i bałem się, że nie powiem ani słowa, a ona tymczasem odejdzie i nigdy już jej wiecej nie zobaczę. I proszę sobie wyobrazić, że to właśnie ona odezwała się nieoczekiwanie:
- Podobają sie panu moje kwiaty?
(...)
Miłość dopadła nas tak, jak dopada człowieka w zaułku wyrastający spod ziemi morderca, i poraziła nas oboje od razu. Tak własnie razu grom albo nóż bandyty! Ona zresztą utrzymywała później, że to nie było tak, że musieliśmy się kochać już od dawna, jeszcze sie nie znając i zanim się jeszcze spotkaliśmy(...)"
Na wspomnienia mnie wzięło. Bo to był jednak dobry rok, choć początkowo go nie doceniałam. Począwszy już od Sylwestra spędzonego w miłym gronie w przytulnym mieszkanku z różową kuchnią i Nowego Roku przy bigosie na dalekich Kabatach. Inżynierka obroniona (bo to też w tym roku, prawda? gubię się trochę). Nowy stopień, nowy semestr, nowa specjalizacja, nowa grupa i wszystko raczej na plus (zwałszcza to ostatnie). Uczę się mniej, stopnie mam lepsze. Wakacyjny powrót w Bieszczady i widok, którego nic nie przebije - zielona jak nic innego, tak bardzo bardzo zielona Połonina Caryńska. Nowe uczuciowe historie najbliższych :) Płock zalany deszczem, płockie lwy w zoo i płockie spacery wzdłuż Wisły, a wieczorem ciepłe jamajskie rytmy na plaży (za całą tę wycieczkę serdecznie dziękuję wujostwu Dredzilnym). Pozostaniemy jeszcze przez chwilę przy muzycznym wątku. Czas na moją wielką wyprawę w trasę z Alibandą - festiwal w Wodzisławiu - bardzo, bardzo pozytywne przeżycie (choć niektórzy dziwią się, że to przetrwałam. zupełnie nie rozumiem ;) Z powrotu pamiętam tylko tylną kanapę busa i pobódkę w Domu Ra. We wrześniu szaleństwo na głowie i trójmiejska wycieczka z Kat. Dużo przebytych piechotą kilometrów na gdańskiej starówce, kilka kroków w Bałtyku, wieczór na gdyńskiej plaży wt-E-dy i siatkarskie złoto. Powrót do szkoły i powrót do miłości sprzed lat...
Oby następny był co najmniej tak dobry jak ten mijający rok.
"i remember people, including me ofcourse :), making love like crazy in reggae festivals... maybe that's why u are tired :)) heh"
Jacques
;)
dlaczego kobiecość musi boleć? najpierw co miesiąc łupanie w krzyżu i skurcze pod brzuchem, potem bóle porodowe... i że niby jesteśmy do tego stworzeone, tak? pochuj? pochuj się pytam się ja?!
skomentuj (0)
Jestem Julią
mam lat 23
dotknęłam kiedyś miłości
miała smak gorzki
jak filiżanka ciemnej kawy
wzmogła
rytm serca
rozdrażniła
mój żywy organizm
rozkołysała zmysły
odeszła
Jestem Julią
na wysokim balkonie
zawisła
krzyczę wróć
wołam wróć
plamię
przygryzione wargi
barwą krwi
nie wróciła
Jestem Julią
mam lat tysiąc
żyję
[Halina Poświatowska]
skomentuj (0)
Po drugiej stronie
Na pustej drodze
Czy to ty??
Ktoś głaszcze mnie po włosach
Nie mówiąc prawie nic
Pójdziemy ze sobą powoli obok
Do końca wszystkiego żeby zacząć na nowo
W deszczu maleńkich żółtych kwiatów
W spokoju przy sobie nie czując czasu
[Myslovitz]
czy to ty, czy to ja?
Słuchaj tego co w środku masz
pulsu, który w nocy nie daje spać
znajdziesz w sobie wszystko czego ci brak
jeśli zrozumiesz że ty jeden wiesz jak.
[sofa - moje życie]